strona główna Układy elektryczne i elektroniczne ABC samochodowego akumulatora rozruchowego (cz.II)
2010-01-12, ostatnia aktualizacja 2010-02-15 00:06

ABC samochodowego akumulatora rozruchowego (cz.II)

Awaryjne uruchamianie silnika 'pożyczanym' prądem wymaga oprzyrządowania specjalnego

Fot. Johnson Controls

Awaryjne uruchamianie silnika 'pożyczanym' prądem wymaga oprzyrządowania specjalnego

Prawidłowa eksploatacja i obsługa baterii akumulatorowych montowanych w pojazdach drogowych jest stosunkowo prosta, jednak błędy wynikające z lekceważenia zaleceń producentów mogą powodować poważne problemy.

Prawidłowe użytkowanie

Akumulator wymaga stałego utrzymywania w czystości. W czasie jego mycia lub czyszczenia nie wolno dopuścić, aby jakiekolwiek środki i płyny dostały się do wnętrza akumulatora.

ZOBACZ TAKŻE:

Akumulatora nie wolno przeciążać, więc przed każdym przekręceniem kluczyka w stacyjce należy upewnić się, że mamy wyłączone w samochodzie wszystkie urządzenia typu światła zewnętrzne, elektryczne podgrzewanie szyb, radio, klimatyzacja lub nawet GPS.

Do akumulatora musi być dostarczane z alternatora odpowiednie napięcie ładowania (13,9 – 14,8 V  dla akumulatorów 12 V). Klemy powinny być stale zabezpieczone wazeliną techniczną. Kontroli wymaga poziom elektrolitu, którego ewentualne niedobory uzupełnia się wodą destylowaną (w przypadku akumulatorów standardowych). W razie potrzeby trzeba doładować akumulator „małym prądem” przy pomocy odpowiedniego urządzenia. Zimą systematyczne kontrolowanie  stanu naładowania akumulatorów jest bardzo istotne.

Pierwszym bezprzyrządowym testem stanu akumulatora jest obserwacja przebiegu rozruchu silnika. Jeżeli obroty rozrusznika są obniżone, możemy przyjąć, że akumulator wymaga podładowania. Dlatego należy unikać męczenia rozrusznika, gdy auto nie chce zapalić. Takie działanie w połączeniu z niezachowaniem co najmniej 5-sekundowych przerw między kolejnymi próbami uruchomienia silnika może skutkować szybką „śmiercią”  akumulatora. Kolejnym sygnałem, że nasz akumulator wymaga podładowania, jest obniżona jasność świateł reflektorów w momentach, gdy silnik samochodu nie pracuje.

Prawidłowe podłączenie zewnętrznego źródła prądu Prawidłowe podłączenie zewnętrznego źródła prądu
Rys.: Prawidłowe podłączenie zewnętrznego źródła prądu

Z punktu widzenia użytkownika akumulatory samochodowe dzielą się na takie, które wymagają obsługi, i bezobsługowe/hermetyczne (teoretycznie niewymagające żadnej obsługi).

W przypadku akumulatorów obsługowych należy sprawdzić poziom elektrolitu i jego gęstość. Trzeba przy tym pamiętać, żeby zachować ostrożność i nie wylać elektrolitu, który jest substancją żrącą. Podstawowym przyrządem służącym do pomiaru gęstości jest areometr. Gęstość eksploatacyjna elektrolitu powszechnie stosowanego w Polsce wynosi 1,28 kg/l w temperaturze +25?C. Stan naładowania należy sprawdzać za pomocą areometru i woltomierza. Akumulator, w którym zmierzona gęstość elektrolitu wynosi mniej niż 1,25 kg/l lub jego napięcie spoczynkowe (bez obciążenia) jest mniejsze niż 12,5 V, należy bezwzględnie doładować.

Doładowywanie akumulatorów

Najlepsze rezultaty ładowania są osiągalne przy temperaturze elektrolitu w przedziale 15-25?C. Należy pamiętać też o kolejności odłączania zacisków (najpierw biegun ujemny, potem dodatni) oraz o kolejności podłączania do prostownika (najpierw biegun dodatni, a potem ujemny).  Ładować powinniśmy prądem nie przekraczającym liczby amperów stanowiącej 1/10 oznaczenia pojemności akumulatora. W przypadku akumulatorów głęboko rozładowanych (gęstość elektrolitu poniżej 1,12 kg/l), prąd ładowania powinien być jeszcze mniejszy. Proces ładowania powinien trwać do uzyskania stanu pełnego naładowania, przy którym pomimo dalszego ładowania gęstość nie wzrasta, a we wszystkich ogniwach można zaobserwować wzmożone gazowanie. Jeżeli poziom elektrolitu jest poniżej minimum, przed rozpoczęciem procesu ładowania należy go uzupełnić wodą destylowaną (nigdy elektrolitem). Używanie wody mineralizowanej (np. z kranu) skraca żywotność akumulatora.

Coraz częściej kierowcy zaopatrują się w tzw. akumulatory bezobsługowe i zapominają o ich istnieniu. Tymczasem każdy akumulator wymaga okresowej kontroli. Akumulatory bezobsługowe są trudniejsze do diagnostyki, nie można w nich zmierzyć gęstości elektrolitu ani ocenić jego barwy. Dlatego najczęściej stosujemy w tym przypadku testery elektroniczne, oparte między innymi na kontroli napięcia spoczynkowego.

U góry: zewnętrzne źródło prądu rozruchowego, u dołu: ładowarka z funkcją diagnozy akumulatora i alternatora U góry: zewnętrzne źródło prądu rozruchowego, u dołu: ładowarka z funkcją diagnozy akumulatora i alternatora
Rys.: Po lewej: zewnętrzne źródło prądu rozruchowego, po prawej: ładowarka z funkcją diagnozy akumulatora i alternatora

Na rynku jest wiele nowoczesnych testerów, zapewniających dokładne i kompleksowe wyniki badania akumulatora w przeciągu kilku sekund. Są one wygodne w użyciu, badanie może być przeprowadzone w każdych warunkach i w każdym miejscu. Pozwalają one równocześnie sprawdzić akumulator, alternator i rozrusznik oraz wykryć ich wady. Elektroniczne testery akumulatorów pokazują sprawność akumulatora w chwili pomiaru, więc dla uzyskania prawidłowych wyników badanie należy wykonywać nie wcześniej niż 60 minut po zakończeniu ładowania lub po znacznym poborze prądu z akumulatora. Testery elektroniczne mogą służyć do kontroli zarówno akumulatorów bezobsługowych, jak i obsługowych.

Akumulatory bezobsługowe ładuje się na takich samych zasadach jak akumulatory obsługowe, jeśli ich napięcie spoczynkowe jest mniejsze niż 12,5 V.

Wymiana akumulatora w pojeździe

Demontaż powinien przebiegać w następujących etapach:

  1. wyłączenie silnika,
  2. odłączenie w pierwszej kolejności ujemnego bieguna akumulatora, a następnie dodatniego,
  3. wyjęcie akumulatora bez jego przechylania, aby uniknąć wycieku elektrolitu.

Uwaga! Po odłączeniu akumulatora ulegają skasowaniu dane zawarte w urządzeniach elektronicznych. Może wówczas zachodzić konieczność ponownego wprowadzenia niezbędnych danych (kod radia, zegar itp.). Można temu zapobiec, podłączając do instalacji na czas przeprowadzanej wymiany dodatkowe źródło prądu o odpowiednim napięciu nominalnym. Montaż nowego akumulatora powinien przebiegać przy wyłączonym silniku spalinowym. Tu również obowiązuje zachowanie należnej ostrożności, by nie przechylać akumulatora wkładanego do pojazdu, z uwagi na możliwość wycieku elektrolitu. Przed podłączeniem elektrycznym należy posmarować bieguny wazeliną techniczną. Następnie podłącza się najpierw dodatni biegun akumulatora, a potem ujemny, i zakręca się zaciski. Na koniec trzeba sprawdzić zamocowanie i prawidłowe położenie akumulatora. Jeżeli pojazd posiada wąż odprowadzający gazy, należy podłączyć go do jednego otworu odpowietrzającego, zatykając drugi otwór korkiem.

Jeżeli mimo zamontowania nowego akumulatora nie działa on prawidłowo, przyczyną może być niestaranne podłączenie, powodujące utratę parametrów technicznych, zwarcie w układzie elektrycznym lub niesprawny system ładowania. Zdarzają się też przypadki rozłączenia klem, a także zamontowania akumulatora źle dobranego albo nieprawidłowo (zbyt długo) magazynowanego, co doprowadziło do jego zasiarczenia. Oczywiście to nie jedyne przyczyny, jakie mogą mieć wpływ na eksploatację akumulatora, jednak te przypadki występują najczęściej.

Sytuacje awaryjne

Jeżeli jednak nasz akumulator odmówi posłuszeństwa i przestanie nagle działać, ratunkiem w takiej sytuacji może być inny samochód, który pożyczy prądu. Uruchamianie samochodu z akumulatora innego pojazdu nie jest skomplikowane, a przy poprawnym jego przeprowadzeniu nie niesie też żadnego zagrożenia. Podczas awaryjnego rozruchu nie wolno podłączać obu kabli jednocześnie, gdyż spowoduje to zwarcie. Najpierw podłączamy przewód plusowy z akumulatora obcego do rozładowanego. Następnie minus z akumulatora obcego podłączamy do masy w uruchamianym pojeździe. Kable powinny być dwukolorowe, jak najgrubsze, z izolacją zachowującą elastyczność także na mrozie, oraz przeznaczone do odpowiedniego prądu rozruchu, jaki ma akumulator wspomagający.



Magdalena Broszkiewicz
Marketing manager, Johnson Controls Power Solutions EMEA

  • 2013-01-16 19:05

    Ocena stopnia doładowania akumulatora bezobsługowego

    jan kowalski

    Wiadomym jest , że przeładowanie akumulatora podczas doładowywania jest szkodliwe - lepiej jest go już nie w pełni doładować . Jak ma laik ocenić kiedy ma przerwać ładowanie szczególnie przy doładowywaniu akumulatora w pełni bezobsługowego doładowywanego zwykłym prostownikiem ? Jedynym sposobem jest stwierdzenie ustalenia się prądu ładowania na stałym poziomie przez okres dwu godzin . Z tego powodu wynika prośba do producentów prostowników aby zwrócili uwagą na zastosowanie takiej skali prądowej, która ułatwiałaby ocenę tego stanu .

    skomentuj

  • 2013-01-16 19:08

    Ocena stopnia doładowania akumulatora bezobsługowego

    jan kowalski

    Wiadomym jest , że przeładowanie akumulatora podczas doładowywania jest szkodliwe - lepiej jest go już nie w pełni doładować . Jak ma laik ocenić kiedy ma przerwać ładowanie szczególnie przy doładowywaniu akumulatora w pełni bezobsługowego doładowywanego zwykłym prostownikiem ? Jedynym sposobem jest stwierdzenie ustalenia się prądu ładowania na stałym poziomie przez okres dwu godzin . Z tego powodu wynika prośba do producentów prostowników aby zwrócili uwagą na zastosowanie takiej skali prądowej, która ułatwiałaby ocenę tego stanu .

    skomentuj




Wasi dostawcy

Podobne

Polecane